Lokalizacja: Strona główna >> Amerykańska zgoda

Amerykańska zgoda

Amerykańska zgoda na taką nierówność oznaczałaby zgodę na łaskę brytyjską i dalszą dominację Londynu w kwestiach podatków i prawa. A tego amerykańscy koloniści chcieli uniknąć. Z drugiej strony szybko rosnąca populacja amerykańska, a przy tym coraz bogatsza, stanowiła zagrożenie dla Brytyjczyków, bo w niedalekiej przyszłości mogło dojść do zdominowania parlamentu, a tym samym imperium, przez Amerykanów. Benjamin Franklin wierzył, że nową stolicą w miejsce Londynu może zostać Filadelfia! A to już. naprawdę głęboko martwiło brytyjskich polityków.

W 1775 roku brytyjski premier - lord North - spróbował kompromisu z amerykańskimi kolonistami, zgadzając się na odwołanie brytyjskiej legislacji dotyczącej Ameryki, pochodzącej z okresu po 1763 roku, w zamian za co kolonialne zgromadzenia miały uchwalić podatki idące na obronę imperium. Jednak to nadal brytyjski parlament miał zdecydować o wysokości kwoty, jaka miała być zebrana, i o sposobie jej rozdysponowania. Lord North za dobrze pamiętał stwarzane przez niektóre kolonie amerykańskie kłopoty z uchwaleniem podatków potrzebnych na opłacenie operacji wojskowych i morskich podczas wojny siedmioletniej, by nie postawić takiego warunku. Zatem nic dziwnego, że Amerykanom nie podobało się rozwiązanie pozostawiające brytyjski parlament jako najwyższą władzę zwierzchnią w imperium, zaś kolonialne zgromadzenia były mu podporządkowane.

Gdyby Amerykanie je przyjęli, nie mogliby mieć kontroli nad prawem i podatkami uchwalanymi przez brytyjski parlament w przyszłości. Tym bardziej, że stracili zaufanie do brytyjskiego ustawodawcy. W lipcu 1775 roku Kontynentalny Kongres w Filadelfii próbował znaleźć rozwiązanie kryzysu i wysłał gałązkę oliwną, w postaci petycji, do króla Jerzego III. Petycja ta sugerowała, że amerykańskie zgromadzenia będą uchwalać podatki na obronę imperium, ale one też będą ustalać wysokość tych obciążeń i przekazywać je bezpośrednio królowi, a nie parlamentowi. To zaalarmowało brytyjski parlament, który dostrzegł groźbę uzależnienia monarchy od amerykańskich podatków, co oznaczało, że król może przestać zwoływać parlament w przyszłości. To z kolei niosło ryzyko, że władca uniezależni się od parlamentu i zacznie rządzić jako monarcha absolutny. Brytyjski parlament zatem odrzucił amerykańską petycję, uczynił to samo król Jerzy III, który chciał podtrzymać dobrą współpracę z legislatywą.

Tagi: historia, odnowa

Reklama

materac lateksowypozycjonowanie poznańnajlepszy serwer
monitory, gimnazjum ursynów, Pracowałeś w Holandii? Oferujemy natychmaistowy i opłacalny zwrot podatku z holandii. Zaufaj specjalistą., szkoły językowe Wrocław, praca hostessa, szkolenia telemarketing, uwodzenie kobiet, kamery Wrocław